, Rejestr Skradzionych Pojazdów 

Rejestr Skradzionych Pojazdów

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla hasa: Rejestr Skradzionych Pojazdów




Temat: Gdzie sprawdzić czy nie kradzione ?


Witam !

Chcę kupic uzywany samochód.
Gdzie i jak mogę sprawdzić czy auto nie jest kradzione ?
Czy długo to trwa ?


Na komendzie policji. I nie dac sie zbyc byle czym.
Drugie to Europejski Rejestr Pojazdow Kradzionych - czy jakos tak... Ale za to trzeba zaplacic.

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Kupno uzywanego auta - komenda policji
Sorki za lamerskie pytanie.

Kupujac od kogos uzywany samochod, warto pojawic sie na komendzie policji.
Co oni tam sprawdzaja ?
Poprawnosc dokumentow, czy numery nie byly przebijane (itp?) i czy pojazd
nie figuruje w rejestrze pojazdow skradzionych ? Slyszalem, ze sens takiej
czynnosci jest tylko "dla spokoju sumienia"

pozdrawiam

Pelos

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Kupno uzywanego auta - komenda policji
Witam!


Kupujac od kogos uzywany samochod, warto pojawic sie na komendzie policji.
Co oni tam sprawdzaja ?
Poprawnosc dokumentow, czy numery nie byly przebijane (itp?) i czy pojazd
nie figuruje w rejestrze pojazdow skradzionych ? Slyszalem, ze sens takiej
czynnosci jest tylko "dla spokoju sumienia"


W moim wypadku wyglądało to tak:
Udałem się na komisariat z właścicielem i mówię do polucjanta za biureczkiem
co i jak.
On mi na to, że nie może mi sprawdzić numerów (?), bo oni maja od tego
kolesia który te numery sprawdza na samochodzie i porównuje z tymi w
dowodzie i sprawdza ich legalność, ale jego już nie ma bo pracuje tylko do
14.00 (a była 18.00).
Wq****ny z lekka, pytam co mam zrobić w takim wypadku, a on mi na to
przyjechać jutro (a akcja cała rozgrywała się 200km od mojego domu).
Pojechaliśmy na inny komisariat, ale tam też nic nie zdziałałem. Ostatecznie
skorzystałem ze znajomości i zadzwoniłem do znajomego policjanta w Bytomiu,
który sprawdził mi to w 5 min i wszystko było ok.

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Kupno uzywanego auta - komenda policji
Ja mam w tej dziedzinie nie male doświadczenie chociaż wolałbym go nie mieć.
Sam jestem ofiarą kradzieży samochodu w dodatku podwójnej kradzieży tego
samego autka. To ważne aby sprawdzić samochód na Policji. Dlaczego? Po
pierwsze ich rejestr samochodów skradzionych obejmuje całą Polskę a po
drugie w Urzędach Miast jest niezły bałagan przy zmianie blach. Już
wyjaśniam na czym ten bałagan polega. Po pierwszej kradzieży musiałem kupić
nowe tablice - starych nie odzyskałem. Po kupnie nowych tablic powinny one
być naniesione na dane samochodu. W moim przypadku tak się nie stało. Po
roku tj. w styczniu br. ponownie skradziono mi wóz. Jakież było moje
zdziwienie kiedy na Policji się okazało że moje nowe numery nie figurują w
żadnym z rejestrów - figurowały te stare dawno nieaktulane. Daltego jest
ważne aby to sprawdzić na Policji i wyjaśnić nie TYLKO DLA SPOKOJU SUMIENIA.
Pozdrawiam anonimowyprzyjaciel

Sorki za lamerskie pytanie.

Kupujac od kogos uzywany samochod, warto pojawic sie na komendzie policji.
Co oni tam sprawdzaja ?
Poprawnosc dokumentow, czy numery nie byly przebijane (itp?) i czy pojazd
nie figuruje w rejestrze pojazdow skradzionych ? Slyszalem, ze sens takiej
czynnosci jest tylko "dla spokoju sumienia"

pozdrawiam

Pelos


Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Kupno uzywanego auta - komenda policji


Sorki za lamerskie pytanie.

Kupujac od kogos uzywany samochod, warto pojawic sie na komendzie policji.
Co oni tam sprawdzaja ?
Poprawnosc dokumentow, czy numery nie byly przebijane (itp?) i czy pojazd
nie figuruje w rejestrze pojazdow skradzionych ? Slyszalem, ze sens takiej
czynnosci jest tylko "dla spokoju sumienia"

pozdrawiam

Pelos


W sumie smiesznie. Rzecz dziala sie w Poznaniu. Wczesniej dzwonilem na
komisariat w okolicach Solnej. Uzyskalem odpowiedz, ze najlepiej bedzie jak
pojade na Kochanowskiego - tam zalatwia mi to od reki. Na Kochanowskiego -
stwierdzil, ze oni mi tu takich rzeczy nie zrobia, ze to nie u nich ...
(wczesniej przez pomylke trafilismy do drogowki i nas tam wlasnie
przyslali). Ze mam do jakies prywatnej firmy jechac...
Potem pojechalismy do ASO na ogledziny autka. Trwalo to 2 godziny i w tym
czasie przespacerowalem sie na Solna i powiedzial mi dyzurny, ze w kazdej
chwili z dowodem rejestracyjnym i wlascicielem i autem. Ogledziny i
stwierdzenie ze numery nie sa poszukiwane. Thats All. I stwierdzenie na
koniec - Czy oni sa k... p... na tego Kochanowskiego.

Pelos

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Rejestr skradzionych aut
Czesc,
Mam nastepujace pytanie:
Czy istnieje jakis europejski rejestr pojazdow skradzionych, w ktorym mozna
sprawdzic dane samochodu?
Podobno sa prowadzone archiwa wyprodukowanych aut, gdzie mozna sprawdzic
skojarzenie numeru silnika z nadwoziem i data produkcji.

Tomek

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Rejestr skradzionych aut
Sprecyzuje dokladniej: chodzi o mozliwosc weryfikacji, czy samochod
przywieziony z Niemiec nie pochodzi ze zwedki lub jakiegos innego lewego
zrodla.

Wojtek


"Tomik" <toma@teleinfo.com.plwrote in message



Czesc,
Mam nastepujace pytanie:
Czy istnieje jakis europejski rejestr pojazdow skradzionych, w ktorym
mozna
sprawdzic dane samochodu?
Podobno sa prowadzone archiwa wyprodukowanych aut, gdzie mozna sprawdzic
skojarzenie numeru silnika z nadwoziem i data produkcji.

Tomek


Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Kierowcow palantow

Kinga Lorentowicz <king@friko2.onet.plw artykule
news:8o6b0n$3gc$1@sunsite.icm.edu.pl pisze...

Użytkownik Radek Teklak <tek@promail.plw wiadomości do grup


dyskusyjnych napisał:8o5vg6$li@aquarius.webcorp.com.pl...

| Panie Wojtku. Czy wy, komputerowcy, zawsze musicie wyjeżdżać z tym swoim
| żargonem? Skąd ja mogę wiedzieć jak 'o' wjeżdża w górny rejestr.

Ekhm... Nie wiem czy nie zamącę, ale mam wrażenie, iż Wojtkowi chodziło


raczej o rejestry śpiewacze...



No tak, zamieszajmy w to jeszcze muzykę. W tym momencie już kompletnie nic nie
kojarzę. Jakie to ja jeszcze znam rejestry? Hm, może rejestr osób zaginionych?
Albo rejestr skradzionych pojazdów, żeby było na temat.

Pozdrawiam synkopująco
Radek MWZ Peace III

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Dane osobowe


kejdi wrote:

Jest to przestępstwo o ile zbiór nie jest zarejestrowany !!!


A czy bazy np. samochodow z numerami silnikow, nadwozii ( czytaj:
rejestr pojazdow skradzionych ) tez trzeba rejestrowac .

A bazy ofert kupna-sprzedazy domow/mieszkan / samochodow / ....

Sa zwiazane z danymi osobowymi, jakkolwiek dane osobowe nie musza byc
udostepniane

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Urzędnicy Kaczyńskiego chcą broni pod strzechy
Takie będziemy mieć rządy w najbliższych latach: posunięcia doraźne, "pod
publiczkę", głównie w Mediach... Polacy już dziś są całkiem nieźle uzbrojeni,
nawet w broń z prawdziwego zdarzenia czyli ostrą - np. cała niemal wieś kłusuje
na potęgę. Kogo stać na "oficjalne" dozbrojenie się? Jak odróżnić
obywatela "praworządnego" od "niepraworządnego"? Ułatwienie dostępu do broni
wymaga jednocześnie zaostrzenia i usprawnienia kontroli nad jej posiadaczami,
czyli stworzenia ogólnokrajowych rejestrów, baz danych, stałej ich
aktualizacji, usprawnienia przepływu informacji od centrali do patroli w
terenie (ile takich jest???) i odwrotnie itd. Niedoinwestowana i niekompetentna
polska policja od lat nie potrafi dać sobie rady z wieloma prostszymi
problemami (np. rejestr skradzionych pojazdów, osób poszukianych...), zdaje się
że mamy kolejną narodową "gadkę - szmatkę" o niczym, która tak samo i jak
zwykle skończy się niczym. Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Policja odnalazła auto skradzione 37 lat temu
Policja odnalazła auto skradzione 37 lat temu
Kalifornijska policja odnalazła amerykański samochód sportowy, skradziony
przed 37 laty. Chevrolet Corvette z 1968 roku skradziono w nowojorskiej
dzielnicy Queens w roku 1969 - poinformował rzecznik kalifornijskiej policji
drogowej Joe Zizi. Celnicy i policja drogowa wykryli auto w kontenerze, który
miał być wyekspediowany drogą morską z Los Angeles do Szwecji. "Sprawdzanie
numeru i serii silnika nie dało żadnego rezultatu, gdyż w tamtych czasach nie
było jeszcze komputerowego systemu rejestracji" - powiedział Zizi. Gdy
sprawdzono krajowy rejestr skradzionych pojazdów w towarzystwach
ubezpieczeniowych, wyszło na jaw, kto jest właścicielem samochodu. Gdy
policja odnalazła go - zdążył już przenieść się do innego stanu - był bardzo
zdziwiony i myślał, że to żart. Ucieszył się, bo samochód jest w bardzo
dobrym stanie i przez te lata nabrał znacznej wartości jako zabytek.
Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Operacja "Dotacja"
Czlowieku... o czym ty mowisz ? Prokuratury w polsce tasmowo umarzaja wszelkie
mozliwe sprawy - kradzieze aut sa tego najlepszym przykladem. Nie wspominam o
rowerach, motocyklach bo to w ogole drobnica. Zreszta nic dziwnego, skoro
policja jedyne co robi to spisuje zeznanie wlasciciela i NIC NIC NIC nie robi!
(no, wpisze se jeszcze do rejestru skradzionych pojazdow). Wiec prosze, nie
badz naiwny :)

PS. Jesli przeczyta to jakikolwiek gliniarz ktory ma jaja zamiast wydmuszek to
nich mi powie, co takiego robi policja skoro nic nie robi ? Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Skradzione samochody
Witam,

Czy gdzieś w sieci jest dostępny rejestr skradzionych pojazdów ?

Chodzi mi o sprawdzenie, czy pojazd o danym numerze rejestracyjnym (wiem że to
trochę naiwne) nie został przypadkiem skradziony.

Pozdrawiam
Kraszan

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Oprogramowanie pirackie
ja też nie wiem na 100 % jak to ma być, ale:

z art. 770 kc wynika, że nie ponosisz odpowiedzialności za wady prawne
przedmiotu oddanego do Twojego komisu, jeśli przed zawarciem umowy z nabywcą
powiesz mu o tym (myślę, że wystarczyłby jakiś jasno sformułowany napis przy
wejściu, ladzie, czy innym widocznym miejscu)

ALE: nie dotyczy to wad, o których wiedziałeś, lub mogleś się z łatwością
dowiedzieć

i tu pojawiają się schody

wg orzecznictwa, od profesjonalistów wymaga się więcej niż tylko zwykłej
staranności; dla przykładu właściciel komisu powinien nie tylko sprawdzić
numery i dokumenty, ale także sprawdzić, czy pojazd nie figuruje w rejestrze
pojazdów skradzionych, a nawet powinien mieć wiedzę o sposobach maskowania
śladów kradzieży..., (między innymi dlatego, że kradzionych samochodów
wprowadzanych do obiegu jest bardzo dużo),

poza tym, posiadanie nielicencjonowanego oprogramowania jest przestępstwem,
o którym każdy powinien poinformować właściwe organy ścigania! (tak więc
powinieneś składać donosy na klientów, którzy oddają Tobie sprzęt do
sprzedaży!!)

ponieważ sprawdzenie legalności oprogramowania (tak mi się wydaje) nie jest
trudne, sąd na pewno doszedłby do wniosku w ewentualnym procesie, że
sprzedając kompa z programami, których legalności nie sprawdziłeś, nie
zachowałeś wymaganej od Ciebie staranności

najlepszym rozwiązaniem byłoby przyjmowanie do komisu sprzętu bez
oprogramowania nielegalnego, nawet jeśłi wymagałoby to kasowania wszystkich
danych na dysku (w ostateczności wykonanie kopii zapasowej całego dysku
przez klienta przed oddaniem Tobie kompa do sprzedaży nie jest niemożliwe)

żeby w takich sytuacjach móc udowodnić potencjalnemu klientowi, że komp jest
sprawny, może pomocna byłaby płyta CD z Linuxem, która nie wymaga instalacji
na dysku twardym (słyszałem o czymś podobnym, nie znam szczegółów)

reasumując: myślę, że jeśli sprzedaż komuś komputer, na którym jest
zainstalowane oprogramowanie bez licencji (komputer z wadą prawną), możesz
zostać pociągnięty do odpowiedzialności

mała uwaga; jeśli napiszesz, że o każdym przypadku posiadania nielegalnego
oprogramowania powiadomisz Policję, nie zdobędziesz zbyt wielu nowych
klientów, ale chyba nie trzeba wspominać, że należy to ująć jakośc takoś
delikatnie

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Ogólnopolski Bank - C& C -
Też dostałem taki list.
Nachalne i chamskie żądania wpłacenia pieniędzy potraktowałem nastepująco:
1. Zażądałem od firmy C&C natychmiastowego przedstawienia mi wszystkich umów,
które rzekomo z nimi zawarłem, mojej zgody na wprowadzenie moich danych od
poprzedniej firmy, potwierdzenia odbioru przesyłek, które rzekomo od nich
dostawałem.
Oczywiście nie mogli nic takiego przedstawić bo ja nigdy z tą firmą nie
podpisywałem żadnej umowy, na przetwarzanie nie wyrażałem zgody i nie
kwitowałem żadnych przesyłek poleconych (bo takowych nie było)
W moim piśmie zastrzegłem, że brak ww. "dowodów" będę musiał traktować jako
próbę wyłudzenia ode mnie pieniędzy.
Jednocześnie zażądałem usunięcia moich danych ze zbioru danych osobowych firmy.
2. W tym samym czasie złożyłem wniosek do Generalnego Inspektora Ochrony
Danych Osobowych o zbadanie całości sprawy, a w szczególności prawa firmy C&C
do posiadania i przetwarzania moich danych. (kopię należy przesłać do C&C)
Po pewnym czasie otrzymałem odpowiedź z firmy C&C, że na podstawie moich
informacji stwierdzono, że winę za całość sprawy ponosi firma, która sprzedała
mi samochód bo nie dopełniła obowiązku poinformowania mnie o zmianie firmy
prowadzącej rejestr skradzionych pojazdów i w związku z tym C&C kosztami
obciąży tego sprzedawcę.
Mnie natomiast wspaniałomyślnie ZWOLNIONO z ponoszenia kosztów i jeszcze
bardziej wspaniałomyślnie podjęto decyzję o usunięciu moich danych z bazy
danych firmy.
GIODO też mi odpowiedziało, ale dosyć mętnie.
Skandal nad skandale. Firma C&C przysyła te pisemka licząc na ludzką naiwność,
głupotę albo brak czasu na sprwadzanie umów zawartych kilka lat wcześniej.
A jeżeli zapłacą pierwszy raz to będzie to potraktowane jak przyjęcie oferty i
następne wezwanie będzie już jak najbardziej legalne.
Zresztą co to za firma - ich telefon zawsze jest zajęty.
W żadnym razie nie płać !!! i UWAGA - wysyłaj im listy za zwrotnym
potwierdzeniem odbioru. Kosztuje to drożej, ale masz w ręce dowód z pieczęcią
firmową, data odbioru itp. To na nich działa bardzo deprymująco!!!!
Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Lung gom 2
Witam,

Przepraszam za wielkie opoznienie w odpowiedzi...


| Ha! Mielismy dyskutowac bez podziałów paranormalno/sceptycznych,
| a tu argument z cyklu "a u was bija Murzynow".
Nie taki byl moj zamiar.
Chcialem zwrocic uwage, na cos co mozna by nazwac zjawiskiem spolecznym -
grasujacy oszusci, ludzie nikompetentni i zbyt zadufani w w swoja
wiedze/umiejetnosci. Niestety dotyczy to coraz wiekszej liczby dzidzin
zycia - niezaleznie, jakie przypniemy im etykietki.


Specjalnie poszerza Pan krag osob o ktorych rozmawiamy o ludzi
niekompetetnych, zeby zaciemnic obraz. Rozmawialismy o oszostwach
w wersji paranormalnej i nie. Zgadzam sie, oszostwa zdarzaja sie
wszedzie, ale dlatego wlasnie powstaja rozmaite instytucje
zabezpieczajace przed nimi obywateli. Naciaga sie ludzi na
mieszkania - dlatego sa ksiegi wieczyste i umowy notarialne,
na samochody - dlatego sa numery silnikow i rejestry skradzionych
pojazdow. Wiem, ze te wszystkie instytucje dzialaja lepiej lub
gorzej, ale wazne jest, ze nikt zaklada z gory, ze jakas tajemnicza
sila zapewni nienaganne funkcjonowanie danej dziedziny. Jedynie
obszar zjawisk paranormalnych oparty jest o takie wlasnie zalozenia.


Oszusci tak - maja wieksze pole do popisu, ale takich nie ma chyba zbyt
wielu.


Skad Pan wie?


Plaga sa natomiast ludzie niekompeteni, dzialajacy w dobrej wierze,
przynoszacy szkody wszystkim dziedzinom - i to dotyczy juz calosci
dzialalnosci czlowieka.


Nie do konca - ze wzgledu na mechanizmy o ktorych wspominalem.
Rozmawialem niedawno z pania zajmujaca sie zawodowo dzialalnoscia
z dziedziny "para..." Ona oczywiscie wierzyla swiecie w realnosc
zjawisk z ktorymi miala do czynienia, natomiast opowiadala
dosc paskudne historie na temat etyki duzej grupy osob, ktore
sie nimi zajmuja. Narzekala na to samo co ja - nie ma zadnej
kontroli (oczywiscie jej nie chodzilo o kontrole sceptyczna,
tylko osob o podobnej profesji) eliminujacej z rynku osobniki
nieodpowiedzialne, ktore szkodza ludziom.


| Znakomicie potwierdzil to zreszta Mr McKey w odpowiedzi
| udzielonej w tym wlasnie watku. Pan Martin skarzy sie, ze
| zdjecia UFO analizuje sie drobiazgowo, starajac sie udowodnic, ze
| sa falszerstwem. Wspomina wprawdzie, ze takie falszerstwa
| rzeczywiscie sie zdarzaja, ale w dalszym ciagu traktuje wykrywanie
| ich jako wroga dzialalnosc okropnych sceptykow. Tymczasem
| IMHO powinien byc raczej wdzieczny, bo jesli sceptycy odsieja
| mu wszystkich falszerzy i mitomanow, bedzie mogl skupic sie
| na analizowaniu pozostalych przypadkow.
Odnioslem wrazenie, ze skarga nie dotyczyla jedynie faktu drobiazgowej
analizy zjawisk para, ale zbyt slabej weryfikacji niektorych odkryc/teorii
naukowych.


No bo taki to juz konik Mr McKey'a. "Kompleks paranaukowca
dyplomowanego" sprawia, ze pan Martin zyje w swiecie manichejsko
podzielonym na dziedziny dobra (przesladowane paranauki) i zla
(nieuczciwa nauka oficjalna). IMHO podzial jest troche bez sensu, bo
jesli Mr McKey szczesliwie udowodni jedna ze swoich tez wejdzie
ona plynnie do nauki oficjalnej i fajnie.
IMHO drobiazgowosc weryfikacji zjawisk para wynika z tego, ze
jesli zostalyby pozytywnie zweryfikowane stalyby sie sensacja
nieporownywalna z jakimikolwiek innymi odkryciami. To swoisty
dowod szacunku. Weryfikacja niezbyt istotnych odkryc moze byc
pobiezna, ale w sprawie tak zasadniczej, jak wizyty/brak wizyt
na Ziemi przybyszow z innego swiata dowody musza byc naprawde
mocne.


Niepokoi mnie natomiast wrazenie, ze zarowno nowoczesna nauka jak i jej
alternatywa coraz bardziej przypominaja dzialalnosc sekt z ich kaplanami i
wiernymi wyznawcami.


Ja w nauce jakos tego nie dostrzegam.

Pozdrawiam serdecznie
maurycyk

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Czy ktoś widział ?
Witam,
jest mi ogromnie przykro z zamieszania do jakiego doszło z mojego
powodu.
Chciałbym więc przedstawić dramatyczną sytuacje w jakiej się
znalezliśmy.
Otóż mojemu bratu ukradziono niedawno zakupioną ciężarówke wraz z
naczepą o ogromnej wartości. Wszysko zostało zakupione na kredyt. AC
jeszcze nie było gdyż z pieniędzmi dosłownie wszytko było na styk.
Miało one być wykupione w ciągu najbliższych tygodni. Nikomu z Nas
do głowy nie przychodziło że tak szybko może auto zniknąc.
Człowiek wie o nieszczęściach jakie chodzą po świecie jednakże w
duchu ma nadzieje iż jego własnie ominą. A chyba nie musze pisać
jak ciężko w Naszym kraju jest uczciwie prowadzić interes. Ciągle
są rzucane wszelkiego rodzaju kłody pod nogi przez ukochane państwo.
Tym bardziej jesteśmy rozgoryczni z utraconej rzeczy na którą tak
długo i ciężko pracowaliśmy, a która dawała nam także nadzieje
na jakąś lepszą przyszłość. Wiem także że strata materialna nie
jest największym nieszczęściem jakie może spotkać człowieka.
Jednakże czekająca Nas, przez kilka następnych lat praca na rzecz
innych ludzi można porównać tylko z niewolnictwem. A sama
świadomość tego że praca ta będzie służyć ludziom niegodziwym i
nie zasługującym na żaden szacunek jest koszmarem.

Aby jeszcze w pełni oddać obraz sytuacji, przez którą tyle
wywołałem zamieszania na usenecie, chciałbym opsisać działania
Policji w tym krytycznym momencie.
Co do działan Policji to właściwie można powiedzieć że wogóle
jej nie ma o
czym człowiek dowiaduje się w takich własnie chwilach. Moge
powiedzieć iż
po zgłoszeniu kradzieży wogóle nie zjawili się
żeby chodziasz udawać że coś działają, np. zabezpieczają jakieś
ślady.
Ograniczyli się jedynie do spisania odpowiedniej notatki o zajściu i
do
wprowadzenia danych do rejestru skradzionych pojazdów!!!!!!!! Mimo że
kradzież nastąpiła najdalej przed 1.5 godziny a auto musiało być
jeszcze
gdzieś w okolicy albo w drodze nie pofatygowano żeby puścić w eter
informacji lub zrobić jakiś pseudo pościg czy penetracje terenu.
Zestaw jest przecież ogromny i nie mógł tak sobie zapaść się pod
ziemie. Sam
brat miał ogromne problemy aby znaleść w Naszym małym miasteczku
miejsce do parkowania, nie mówiąć już aby znaleść miejsce pod
jakąś halą, itp. Więc sami musieliśmy desperacko zając się
poszukiwaniami, ogłaszająć w eterze na gorąco gdzie się tylko
dało, np poprzez CB-Radio, internet, itp. Akurat czynnik czasu miał
tu decydujące znaczenie! W przeciągu iluś tam godzin zrobiliśmy
prawie 1000 km! Dobrze że i tak wielu znajomych zaangażowało się i
zaoferowało swoją pomoc. Z całą szczerością mogę oświadczyć
że Policji nie ma w naszym kraju. Nawet jeżdząc po komisariatach aby
przeglądnąc kamery w rejonach którymi mógł przejeżdzać samochód
traktowano Nas wręcz jako intruzów. Oczywiście nie dano nam
możliwości obejrzenia nagrań zbywająć Nas iż musi o tym
zadecydować jakaś persona i potrwać to może kilka dni. Własnie w
takiej chwili gdzie mogło by to najwięcej pomóc.
Nie życze nikomu aby spotkał się z taką sytuacją, gdyż napewno
zostanie
osamotniony przez wszystkie służby które są po to aby pomóc
obywatelom. Będziecie mogli Państwo liczyć tylko na rodzine,
przyjaciół i życzliwość obcych ludzi.

Niestety nie wiedziałem jak można i czym skompresować plik do JPG,
ani nawet gdzie /na jakim serwerze ogólnodostępnym/ mógłbym
umieścic fotografie samochodu, aby na grupe zapodać sam link.
Czy sądzicie Państwo że w tak dramatycznej chwili sensem było
tracić cenne godziny na nauke wyżej wymienionych czynności?
Niestety Nasze położenie jest dramatyczne, a desperacja ogromna. Mam
nadzieje że spotkam się z Waszym zrozumieniem.

Jeszcze raz przepraszam za zaistnialą sytuacje i mam nadzieje że nie
narazilem nikogo na jakieś duże szkody, zwłaszcza ludzi siedzących
na modemie.

Życzę każdemu aby nigdy /ani jego rodzina i znajomi/ nie znalazł
się w takim położeniu.

Pozdrawiam
Krzysztof

Samochód został skradziony w okolicach Wrocławia w nocy z 8 na 9
wrzesnia 2005 /z czwartku na piątek/
Nr rejetracyjny auta: DTR49FL
Nr rejestr. naczepy: DTR85GV
Auto czerwone marki SCANIA
Naczepa firmy Vielton typu Mega, plandeka koloru srebnego z napisem na
boku "WPH Import-Export" i obok rysunek palety.

http://img393.imageshack.us/my.php?image=skradzionozestawciarowy8hx.jpg
 a gdyby sie komus zlamalo to:
 http://tinyurl.com/brapt

Wszelkie informacje prosze kierować na  bru@poczta.onet.pl
Całkowita anonimowaść gwarantowana jak i nagroda za pomoc w
odzyskaniu zestawu.

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: CC 700
Zaczynając od końca.
Bank zawsze kieruje zapytanie do Policji czy auto nie figuruje w rejestrze
skradzionych pojazdów więc jest to rzeczywiście dublowanie pracy banku.
Problem polega jedynie na tym, że takie zaświadczenie wydane przez Policję
nic nie daje. Jeśli pojazd znajdzie sie w rejestrze po zakupieniu go przez
Ciebie Policja może przyjść, zabrać auto i tyle. To jest zwykłe gnojstwo,
ale tak jest.
Sprawa kredytu.
Jeśli bierzesz kredyt z banku to zawsze szukaj NAJGORSZEGO. Przecież to oni
dają tobie pieniądze, a nie odwrotnie, więc najistotniejsze jest, żeby
płacić jak najmniejsze raty. Udział pośredników tylko może podnieść koszty
kredytu i nie daje żadnego zabezpieczenia, może tylko uprościć formalności.
Nie wim czy warto. To może kosztować niezłą kase.
Więc najlepiej na własną rękę poszukaj najtańszego kredytodawcy.
Przy kredycie misisz mieć ubezpieczenia OC (to zawsze) i AC z cesją na bank.
Możesz ubezpieczyć się sama gdziekolwiek. Tu zasada jest podobna do
poszukiwania kredytodawcy, bo oferta (jeśli tak to można nazwać) firm
unezpieczeniowych jest praktycznie identyczna. Poszukaj może gdzieś
dostaniesz jakąś zniżkę itp.
Prowizja 8% dla autokomisu to mniej więcej normalka, ale, czy koniecznie
musisz kupować auto przez autokomis? może znajdziesz bank, który udzieli ci
kredytu na umowę cywilno prawną. Są takie banki więc nie ma problemu.
Wiem, że chcesz się zabezpieczyć jak najlepiej, ale usługi oferowane przez
pośredników dają niewiele, a duże kosztują.
I na koniec
Jeśli chodzi o CC cieniasa to każda kwota jest wg mnie zbyt duża, ale wybór
należy do Ciebie.

Pozdrowionka
Darek G

Ewka napisał(a) w wiadomości: <304j4.1725$Hi2.34@news.tpnet.pl...

czesc

niewiem czy to pytanie dobrze kieruje,ale w miare mozliwosci prosze o pomoc

mam zamiar kupic samochod CC 700 rocznik 1996 kolor bialy, 69 tys km na
liczniku, II wlasciciel, garazowany, przeglad techniczny do lipca 2001
cena 12.750 pln  - co o tym sadzicie?

i jeszcze kilka pytan:
-  zamierzam kupic samochod na raty, kredyt w PKO BP, posrednikiem jest
   firma Dominat - czy ktos slyszal cokolwiek o niej?
   wymagana jest prowizja 8 % dla wlasciciela autokomisu - to duzo czy
raczej
   normalka?

- mam zapewniony przez czas kredytowania samochodu pakiet ubezpieczen,
   przez pierwszy rok OC, AC i NW, pozniej tylko NW i AC, przy OC place
   3,5 % od wartosci samochodu, ubezpieczenie jest w Compensie
   czy jest to oplacalne?

-  czy samochod przy udzielaniu kredytu jest sprawdzany przez banki pod
    wzgledem legalnosci zakupu tzn. czy czasami nie byl kradziony?
    chcialam to sprawdzic osobiscie na policji, ale zapewniono mnie ze to
    dublowanie pracy banku

sorry za mase pytan, ale kupuje auto po raz pierwszy i nie chcialabym sie
wpakowac w cos glupiego
dzieki z gory
Ewka

hb@kki.net.pl


Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: czy POLICJA ma do tego prawo ?


Kordi <kordi@poczta.onet.plwrote:
| Czy masz w ogóle jakikolwiek lepszy pomysł na ograniczenie (bo już o
| całkowitym uniemożliwieniu nie marzę) kradzieży komórek?
| Czy tak tylko jesteś malkontentem każdej próby (tak, przynajmniej próby)
| walczenia z tym?

Tutaj jest sedno sprawy. Niech namierzaja metodami operacyjnymi
po kodach aparatu (juz nie pamietam jak sie ten drugi wbudowany
kod nazywa ... ) i wspolpracy z opami. W miastach jest mozliwosc
namierzania pozycji, ktora nawet nie podpada pod GIODO, wiec
nawet sie nikt, o to czepial nie bedzie. Pewnie zaraz powiesz, ze
mala dokladnosc ... A i owszem, mala, ale jak zbierzesz dane powiedzmy
z tygodnia, to w polaczeniu z billingiem delikwenta ustalenie tozsamosci
powinno byc mozliwe. Wtedy jezeli chocby tylko bylo przypuszczenie,
ze posiada taki sprzet, to niech przetrzepia go do woli.
To sie tyczy oczywiscie prepaidow, w ktorych jest problem z ustaleniem,
kto jest posiadaczem karty, natomiast jezeli bedzie na tyle glupi, ze
wsadzi karte do abonamentowego, to sprawa jest znacznie prostsza ....


Brzmi pięknie, tylko jak to w praktyce zrealizowac, kupa kasy, dodatkowe
etaty zajmujące się tylko namierzaniem delikwentów.
Specjalne systemy śledzące na bieżąco położenie każdej skradzionej komórki.
Do tego jakaś synchronizacja między Opami, bo co jak nagle zmieni Popa
na tak-taka...
To są miliony złotych... Ogromna wielka kasa.
A my na krajowy rejestr skradzionych pojazdów czekamu już pewnie ponad 10 lat.

Poza tym gro telefonów kupionych w komisie jest przeznaczana właśnie
do włożenia prepaida.

Nasz rząd nie ma szans tego wprowadzić, lobby opów pewnie będzie zbyt silne.
Może kiedyś UE nam to narzuci, może może...


Kolejna sprawa, to bezwzgledna odpowiedzialnosc komisu w wypadku
zakupu u nich kradzionej komorki i jezeli sie okaze, ze dane osoby
od ktorej kupili sa nieprawdziwe. Wtedy skur.... beda sie zaczac
zastanawiac skad maja telefon ... Wg. mnie to wlasnie to jest najwiekszy
problem - bezkarnosc komisow. Zamiast 1 dowodu tozsamosci
komisant bedzie sprawdzal 3 i to jeszcze dokladnie ...


Prawda to.
Ale wtedy trzebaby tym objąć wszystkie komisy, także te samochodowe.
Wiesz problem polega na tym, że jak gadałem z tymi policjantami, nie można
sobie ot tak sprawdzić, czy IMEI nie figuruje w bazie skradzionych telefonów.
Także nie mogę sobie sprawdzić IMEI w komisie, spisac z pudałka naklejki
softu i sprawdzić np na stronie Policji, czy jest legalny.
To by się przydało. Ale niestety mogłoby być wykorzystywane także przez
komisy eh.


Wtedy bedzie mozliwosc dochodzenia po nitce do klebka. Komisant
jak sprzeda kradziona komore, to bedzie sie spodziewal, ze
predzej, czy pozniej ktos sie moze w tej sptrawie u niego pojawic,
wiec bedzie sie bal. Kupujacy tez sie zatanowi, czy warto, bo juz
nie bedzie tak, ze fakt iz telefon jest kradziony wyjdzie tylko przy
przypadkowej kontroli, ale bedzie sie mozna tez spodziewac dzwonka
do drzwi .... A dres jak zobaczy, ze nie ma komu sprzedac, tez
sie zastanowi, czy warto (chociaz na to bym nie liczyl).


Tylko kto będzie robił rewizję, zdobywał nakaz prokuratora, by uwalić gościa
za kilkaset złotych... Eh znow będzie mała szkodliwość społeczna.

Poza tym, masa telefonów kradzionych idzie na Wschód, oni w tej chwili biorą
wszystko co nowe, są wybredni. A tam żadne zasady już nie obowiązują.

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu



Temat: Skradziono Scanie z naczepa [dlugie]
Pozwolilem sobie wrzucic z innego forum posta bo uwazam ze ktos moze przez
przypadek gdzies trafic na taki pojazd:

Witam,
jest mi ogromnie przykro z zamieszania do jakiego doszło z mojego
powodu.
Chciałbym więc przedstawić dramatyczną sytuacje w jakiej się
znalezliśmy.
Otóż mojemu bratu ukradziono niedawno zakupioną ciężarówke wraz z
naczepą o ogromnej wartości. Wszysko zostało zakupione na kredyt. AC
jeszcze nie było gdyż z pieniędzmi dosłownie wszytko było na styk.
Miało one być wykupione w ciągu najbliższych tygodni. Nikomu z Nas
do głowy nie przychodziło że tak szybko może auto zniknąc.
Człowiek wie o nieszczęściach jakie chodzą po świecie jednakże w
duchu ma nadzieje iż jego własnie ominą. A chyba nie musze pisać
jak ciężko w Naszym kraju jest uczciwie prowadzić interes. Ciągle
są rzucane wszelkiego rodzaju kłody pod nogi przez ukochane państwo.
Tym bardziej jesteśmy rozgoryczni z utraconej rzeczy na którą tak
długo i ciężko pracowaliśmy, a która dawała nam także nadzieje
na jakąś lepszą przyszłość. Wiem także że strata materialna nie
jest największym nieszczęściem jakie może spotkać człowieka.
Jednakże czekająca Nas, przez kilka następnych lat praca na rzecz
innych ludzi można porównać tylko z niewolnictwem. A sama
świadomość tego że praca ta będzie służyć ludziom niegodziwym i
nie zasługującym na żaden szacunek jest koszmarem.

Aby jeszcze w pełni oddać obraz sytuacji, przez którą tyle
wywołałem zamieszania na usenecie, chciałbym opsisać działania
Policji w tym krytycznym momencie.
Co do działan Policji to właściwie można powiedzieć że wogóle
jej nie ma o
czym człowiek dowiaduje się w takich własnie chwilach. Moge
powiedzieć iż
po zgłoszeniu kradzieży wogóle nie zjawili się
żeby chodziasz udawać że coś działają, np. zabezpieczają jakieś
ślady.
Ograniczyli się jedynie do spisania odpowiedniej notatki o zajściu i
do
wprowadzenia danych do rejestru skradzionych pojazdów!!!!!!!! Mimo że
kradzież nastąpiła najdalej przed 1.5 godziny a auto musiało być
jeszcze
gdzieś w okolicy albo w drodze nie pofatygowano żeby puścić w eter
informacji lub zrobić jakiś pseudo pościg czy penetracje terenu.
Zestaw jest przecież ogromny i nie mógł tak sobie zapaść się pod
ziemie. Sam
brat miał ogromne problemy aby znaleść w Naszym małym miasteczku
miejsce do parkowania, nie mówiąć już aby znaleść miejsce pod
jakąś halą, itp. Więc sami musieliśmy desperacko zając się
poszukiwaniami, ogłaszająć w eterze na gorąco gdzie się tylko
dało, np poprzez CB-Radio, internet, itp. Akurat czynnik czasu miał
tu decydujące znaczenie! W przeciągu iluś tam godzin zrobiliśmy
prawie 1000 km! Dobrze że i tak wielu znajomych zaangażowało się i
zaoferowało swoją pomoc. Z całą szczerością mogę oświadczyć
że Policji nie ma w naszym kraju. Nawet jeżdząc po komisariatach aby
przeglądnąc kamery w rejonach którymi mógł przejeżdzać samochód
traktowano Nas wręcz jako intruzów. Oczywiście nie dano nam
możliwości obejrzenia nagrań zbywająć Nas iż musi o tym
zadecydować jakaś persona i potrwać to może kilka dni. Własnie w
takiej chwili gdzie mogło by to najwięcej pomóc.
Nie życze nikomu aby spotkał się z taką sytuacją, gdyż napewno
zostanie
osamotniony przez wszystkie służby które są po to aby pomóc
obywatelom. Będziecie mogli Państwo liczyć tylko na rodzine,
przyjaciół i życzliwość obcych ludzi.

Niestety nie wiedziałem jak można i czym skompresować plik do JPG,
ani nawet gdzie /na jakim serwerze ogólnodostępnym/ mógłbym
umieścic fotografie samochodu, aby na grupe zapodać sam link.
Czy sądzicie Państwo że w tak dramatycznej chwili sensem było
tracić cenne godziny na nauke wyżej wymienionych czynności?
Niestety Nasze położenie jest dramatyczne, a desperacja ogromna. Mam
nadzieje że spotkam się z Waszym zrozumieniem.

Jeszcze raz pszepraszam za zaistnialą sytuacje i mam nadzieje że nie
narazilem nikogo na jakieś duże szkody, zwłaszcza ludzi siedzących
na modemie.

Życzę każdemu aby nigdy /ani jego rodzina, ani znajomi/ nie znalazł
się w takim położeniu.

Pozdrawiam
Krzysztof

Samochód został skradziony w okolicach Wrocławia w nocy z 8 na 9
wrzesnia 2005 /z czwartku na piątek/
Nr rejetracyjny auta: DTR49FL
Nr rejestr. naczepy: DTR85GV
Auto czerwone marki SCANIA
Naczepa firmy Vielton typu Mega, plandeka koloru srebnego z napisem na
boku "WPH Import-Export" i obok rysunek palety.

img393.imageshack.us/my.php?image=skradzionozestawciarowy8hx.jpg
 a gdyby sie komus zlamalo to:
 tinyurl.com/brapt

Wszelkie informacje prosze kierować na  bru@poczta.onet.pl
Całkowita anonimowaść gwarantowana jak i nagroda za pomoc w
odzyskaniu zestawu.

Calosc  jest tutaj:
http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?
group=alt.pl.regionalne.lubin&tid=1002377&pid=1002377

Obejrzyj reszt odpowiedzi z tematu